wtorek, 22 stycznia 2013

22.01 Skomplikowane to wszystko..

Pokłóciłam się z rodzicami. Pokłóciłam się z wszystkimi. Pokłóciłam się z Nim. Powiedziałam jedno słowo za dużo i przez pierwsze dni nie żałowałam. Nie było mi szkoda tego co zrobiłam. Szczerze mówiąc to miałam na to po prostu wyjebane. Ale teraz sama nie wiem czego chcę. Gdy było ok, byłam weselsza. Z rodzicami tak czy inaczej się wszystko ułoży. W klasie też niby jest jako tako (nie tak źle jak myślałam, że będzie). Przyjaciółkę mam zamiar jutro przeprosić i umówić się z nią po południu na wypad na miasto. Ale nie wiem, co mam zrobić z Nim. Z jednej strony to dobrze, że się pokłóciliśmy, bo zakończyliśmy to, co i tak nie miało żadnych szans. Ale to on nauczył mnie jak rozmawiać z chłopakami, to on powodował, że w dniach kiedy z nim pisałam o mało nie latałam ze szczęścia. Wiedziałam, że to między nami niby jest, ale na serio to nic tam nie ma. Umówiliśmy się, że jak jedno z nas znajdzie drugą połówkę, to po prostu kończymy z naszym pisaniem.. Tyle mi dał, a ja odwdzięczyłam się tylko kłótnią. Chciałabym go przeprosić, ale czy warto? Warto powracać do czegoś, co za jakiś czas tak czy inaczej będziemy musieli znowu zniszczyć? Podobno nie wchodzi się dwa razy to tej samej rzeki...

Czemu nic nie może być takie proste? Chciałabym żyć w snach. Wystarczy, że o czymś pomyślę i mam to. Nie ma żadnych problemów. Pobudka niszczy wszystko. Niszczy cały ten idealny świat w mojej głowie. Wszystko piękne, gładkie, lśniące. Czemu rzeczywistość taka nie jest?? Zaczyna się chyba nawrót mojej depresji..

Doszłam do wniosku, że z walka z zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym idzie w bardzo dobrą stronę. Czuję się już w połowie uwolniona od tego problemu. Tylko co z tego, skoro, jak wyzbędę się choroby, nic nie będzie idealne. Nawet moje wyobrażenie o nieistniejącej czystości..


4 komentarze:

  1. Na twoim miejscu schowałabym dumę do kieszeni, jeśli na prawdę zależy ci na tym chłopaku. Nie wiadomo jak się to skończy, czy zostaniecie przyjaciółmi, czy coś innego, ale moim zdaniem warto spróbować, bo nic nie tracisz.
    Każdy chciał by, żeby jego życie było idealne. Idealna praca, idealny partner, idealna rodzina i idealne mieszkanie. Nie zawsze wszystko idzie w parze i czasami los sobie z nas kpi.
    Życzę nadziei i rozumu, byś dobrze rozwiązała swoje sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. czas najwyższy chyba sprostać życiu, gdzie nic nie jest i nie będzie prostsze, tym bardziej jeśli chodzi o uczucia i relacje z innymi ludźmi, a na temat chłopaka już się kiedyś wypowiedziałam, jeżeli twierdzisz że warto walczyć o znajomość to nie rezygnuj, nic w sumie nie tracisz, ale możesz nie potrzebnie się zawieść.
    ale wszystko na pewno zacznie się w końcu układać :) ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam sie, czemu to wszystko nie moze byc takie proste ?.
    Nieraz wydaje mi sie ze zycie wgl nie ma sensu. .
    Zalezy co do niego czujesz.
    Ja bylam zmuszona do zerwania z chlopakiem,
    Z jednej strony moze to i lepiej. .
    Jestem na etapie~faceci to debile ~
    nieraz sama nie wiem co czuje, to jest najgorsze uczucie,
    Gdy nie wie sie co robic ;<
    Bedzie lepiej , w koncu musi sie zaczac ukladac :)
    A doskonale chyba wszystko nigdy niestety nie bedzie. .
    zawsze musi byc cos `nie`tak. .;/
    Takie jest zycie. .
    3maj sie kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak bardzo uwielbiam świat, który jest tylko w mojej głowie. W snach nie ma problemów, tam jestem szczupła i szczęśliwa. Tak ciężko jest się budzić!

    OdpowiedzUsuń